

Baśń o wawelskim smoku
Jedną z bardziej znanych polskich legend jest bajka o smoku wawelskim. Otóż pewnego dnia na zboczu Wawelu zamieszkał smok. Był on bardzo nikczemny, pożerał zwierzęta, a gdy już wszystkie zjadł, zaczął domagać się, aby mieszkańcy dawali mu co tydzień jedną dziewczynę, w przeciwnym wypadku zje wszystkich. Żadnemu rycerzowi nie udało się w walce pokonać smoka, stali się tylko dla niego przekąską. Król kazał ogłosić, że kto zabije smoka, dostanie jego córkę za żonę. Pewien szewc wpadł wtedy na wspaniały pomysł. Kupił i upiekł pięknego barana z pobliskim targu, a do jego wnętrza włożył siarkę, sól i smołę. Taką potrawę, pięknie przygotowaną, podrzucił nocą pod jamę smoka. Gdy potwór się obudził, ucieszył się z prezentu – nie była to piękna panna, ale baran też może być! Szybko połknął pieczeń, wtem poczuł, że coś pali go w żołądku. Schylił się więc do Wisły i zaczął pić i pić i pić. Pił i pił, aż jego brzuch stawał się coraz większy. Smok dalej pił i pił, aż w końcu pękł! Sprytny szewc zebrał jego skórę, wysuszył i zrobił gustowne kobiece pantofelki z wężowej skóry. Z takim prezentem udał się do króla, a pantofelkami misternej roboty urzekł królewnę.

Foto: Smok wawelski dziś - a raczej tylko jego rzeźba. Na licencji CC, wykonała iwona_kellie